7-8
2014
lipiec-sierpień
W następnym numerze
Prenumerata
Miesięcznik Palestra
Orzecznictwo Izby Karnej i Izby Wojskowej Sšdu Najwyższego
Rocznik OSN w sprawach karnych
Kontakt
Kolegium
www.palestra.pl wtorek, 02 września 2014
*artykuł


 Palestra 11-12/2007


WACŁAW URUSZCZAK, prof. dr hab. UJ (Kraków)

Znaczenie Krakowa w rozwoju polskiej kultury prawnej

                                                                                                                           Pamięci Adama Uruszczaka [1]


Obchodzony w 2007 roku jubileusz 750-lecia lokacji Krakowa na prawie magdeburskim skłania do refleksji nad przeszłością tego miasta, którego genius loci wywarł w ciągu minionych wieków znaczące piętno na rozwoju kulturowym Polski i narodu polskiego, w tym także jego kultury prawnej. Z miastem tym łączą się wydarzenia, które ukształtowały główne cechy tej kultury, a w szczególności umożliwiały upowszechnianie się w społeczeństwie ideału praworządności i sprawiedliwości. Przyczyniali się do tego czynni w Krakowie prawnicy, których dzieła i osobista działalność pogłębiały znajomość instytucji prawnych oraz stanowiły godny naśladowania wzór społecznych postaw i zachowań.
Kraków nie powstał z chwilą jego lokacji na prawie niemieckim w XIII wieku. O jego wcześniejszym istnieniu jako stolicy piastowskiego władztwa terytorialnego informują najstarsze źródła historyczne. Między innymi wzmianka o Krakowie występuje w sporządzonym ok. 990 r. dokumencie tzw. Darowizny gnieźnieńskiej, znanym pod nazwą Dagome iudex, który w opracowanym przez Oswalda Balzera katalogu polskich ustaw średniowiecznych figuruje pod numerem 1 [2] . W 1000 r. Kraków został siedzibą biskupstwa. Biskup Stanisław ze Szczepanowa jako pierwszy zerwał z praktyką faktycznej wasalnej zależności dostojników kościelnych od władców polskich. Jego odważne potępienie tyrańskich poczynań króla Bolesława II Śmiałego naraziło go na gniew monarchy i śmierć męczeńską. Osoba tego świętego zwraca uwagę na istotny problem granic lojalności wobec rządzącej władzy. Nazwany „zdrajcą” przez wiernego Piastom kronikarza Galla Anonima, dla potomnych stał się on symbolem sprzeciwu wobec niesprawiedliwych i tyrańskich rządów [3]. Każdy władca winien rządzić zgodnie z prawem bożym i ludzkim. Ideał rządów prawa propagował inny krakowski biskup, mistrz Wincenty zwany Kadłubkiem, który w swej napisanej pod koniec XII w. „Kronice Polaków” (Chronica Polonorum) ujmował państwo polskie jako „rzecz pospolitą”, czyli rzecz wspólną, rządzoną przez jego władców wedle prawa [4].
Lokacja na prawie magdeburskim dokonana w 1257 r. przez księcia Bolesława Wstydliwego to ważny akt prawny, umożliwiający rozwój Krakowa [5]. Miasto to z osady przy grodzie książęcym stawało się samorządnym centrum rzemieślniczo-handlowym. Recepcja modelu organizacyjnego z Magdeburga oznaczała w istocie przyznanie miastu prawa do wewnętrznej autonomii oraz wolności w wymiarze zbiorowym i indywidualnym. Mieszczanie byli ludźmi wolnymi, zgodnie ze staroniemiecką maksymą Stadtluft macht frei. Granice tej wolności określało prawo, precyzyjnie ustalając zakres zarówno uprawnień, jak też obowiązków wobec władcy. Prawo magdeburskie przeniesione na grunt polski dawało mieszczanom status obywateli, pozostających w stosunku do państwa, wówczas wobec władcy, w relacjach zdefiniowanych prawem. Lokacja Krakowa nie była bynajmniej wyjątkiem. Za tym wzorem lokowane były inne miasta w Małopolsce i w Wielkopolsce, a następnie w miarę rozwoju państwa także w jego dalszych prowincjach, w szczególności na kresach wschodnich. Prawo magdeburskie, którym rządziły się w XVII i XVIII w. miasta i miasteczka Korony i Wielkiego Księstwa Litewskiego, wyznaczało zasięg oddziaływania zachodnioeuropejskiej kultury prawnej na terenie dzisiejszej Litwy, Białorusi i Ukrainy.
Odrodzenie w XIV w. Królestwa Polskiego przyczyniło się do nadania podwawelskiemu grodowi roli stolicy państwa, jako głównej siedziby królów polskich i dworu królewskiego – ówczesnego centrum władzy. W Krakowie ulokowane były główne instytucje państwowe, a w szczególności rezydował monarcha oraz działające z jego ramienia urzędy i sądy. Odrodzone Królestwo Polskie było państwem w pełni suwerennym, a jego władca podlegał jedynie Bogu. Manifestacją tego było zakazanie przez Kazimierza Wielkiego praktyk apelacji do Magdeburga od wyroków polskich sądów miejskich. Kierowano je do utworzonego w 1356 r. Sądu Wyższego Prawa Niemieckiego na Zamku Krakowskim. Zachowały się księgi wyroków tego sądu zwanych dekretami [6].
Potęga Królestwa zależała od sprawności jego instytucji, w szczególności administracji i sądownictwa. Dla ich dobrego funkcjonowania król Kazimierz Wielki zdecydował się w 1364 r. utworzyć w Krakowie studium generale. Miał to być w swej strukturze uniwersytet prawniczy, kształcący zarówno w zakresie prawa rzymskiego, jak też kanonicznego. Plany królewskie pokrzyżowała jego śmierć w 1370 r. Założona przez niego uczelnia w pierwszych latach działała w skromnym wymiarze, zapewne tylko w ramach tzw. sztuk wyzwolonych. Dopiero odnowa podjęta w 1400 r. dzięki legatowi królowej Jadwigi umożliwiła jej dalszy, już w zasadzie nieprzerwany rozwój. Działający w ramach krakowskiej akademii Wydział Prawa był aż do czasów reformy podjętej przez Komisję Edukacji Narodowej w 2 poł. XVIII stulecia wydziałem prawa kanonicznego. Jego absolwentami byli z reguły księża, zatrudniani następnie w administracji i sądach kościelnych. Wielu wykształconych duchownych podejmowało służbę na rzecz króla, a więc tym samym na rzecz państwa. Kanonistów angażowano w szczególności do kancelarii królewskiej, gdzie pełnili funkcje pisarzy i sekretarzy. Z grona tego rekrutowali się późniejsi biskupi i kanclerze królestwa. Sam Uniwersytet Krakowski i jego Wydział Prawa był znaczącym ośrodkiem polskiej myśli prawniczej w XV i XVI wieku. Wystarczy w szczególności wymienić nazwiska takich wybitnych jego profesorów, jak zwłaszcza Stanisław ze Skarbimierza i Paweł Włodkowic z Brudzenia.
Stanisław ze Skarbimierza był pierwszym rektorem odnowionego Uniwersytetu [7]. Zasłynął jako wspaniały kaznodzieja. Nasza wiedza o jego poglądach pochodzi z jego kazań, w szczególności słynnych „Kazań sapiencjalnych”. Najbardziej znane jego kazanie nosi tytuł De bellis iustis („O wojnach sprawiedliwych”). Stanowi ono pierwszy w piśmiennictwie europejskim systematyczny wykład prawa wojny. Wprawdzie temat wojny sprawiedliwej był podejmowany przez wielu innych wybitnych średniowiecznych autorów, jak św. Rajmund z Peñaforte czy św. Tomasz z Akwinu, niemniej w ujęciu Stanisława ze Skarbimierza przedstawiony został całościowo, systematycznie i klarownie. Stanisław ze Skarbimierza sprzeciwiał się prowadzeniu każdej wojny. Dopuszczał jedynie wojnę sprawiedliwą, to znaczy taką, która zostaje wszczęta i jest prowadzona przy zachowaniu warunków sformułowanych w postaci następujących haseł: personae, res, causa, animus, auctoritas. Hasła te kolejno oznaczały: personae (osoby) – wojnę mogą prowadzić ze sobą osoby do tego powołane, a więc wojskowi. Nie wolno angażować do wojny cywilów, duchownych, dzieci; res (rzecz) – przedmiotem wojny może być jedynie dążenie do odzyskania tego, co zostało zabrane, lub dla obrony ojczyzny; causa (przyczyna, cel) – wojna musi mieć słuszną (prawą) przyczynę, jak dążenie do przywrócenia pokoju, lub wynikać z konieczności; prowadzi się wojnę, gdy wobec postawy wroga nie można jej było uniknąć; animus (motyw, intencja) – wojnę można toczyć tylko ze słusznych, uczciwych pobudek. Nie wolno prowadzić wojny dla zemsty, z nienawiści, chciwości, dla samego zabijania, eliminacji fizycznej potencjalnego wroga czy dla samej grabieży; auctoritas (upoważnienie) – warunek ten dotyczy w pierwszej kolejności podmiotów niesuwerennych, a więc pojedynczych osób lub wspólnot, którym nie wolno w żadnym wypadku toczyć wojen bez upoważnienia ze strony władzy suwerennej (cesarza, papieża lub króla). Warunek ten odnosił się także do władców suwerennych, którzy nie powinni wszczynać wojny bez zgody innych monarchów, członków międzynarodowej społeczności. Tocząc wojnę sprawiedliwą, władcy chrześcijańscy mogli korzystać z pomocy niechrześcijan. Tym ostatnim Stanisław przyznawał prawo do posiadania własnego państwa, do własności, jak też uważał, że tocząc wojnę obronną przeciwko agresorom również poganie prowadzą wojnę sprawiedliwą. Wojna według Stanisława to nieszczęście, a więc należy jej unikać, w szczególności gdy spory międzynarodowe dadzą się rozstrzygnąć na drodze pokojowej przez arbitraż lub sąd. W każdym wypadku jednak sprawiedliwą jest wojna obronna. Prawo do obrony jest bowiem prawem naturalnym człowieka bez względu na to, czy jest chrześcijaninem, czy poganinem.
Poglądy Stanisława ze Skarbimierza, co należy podkreślić, były niezwykle nowoczesne. Jego teoria wojny sprawiedliwej, choć przedstawiona w konwencji terminologicznej jego czasów, odpowiada zasadniczym wątkom nowoczesnego prawa międzynarodowego. Różnica jest tylko taka, że współcześnie wojna jest w zasadzie zakazana, a dopuszczalna tylko wyjątkowo na warunkach określanych w Karcie Narodów Zjednoczonych. Uznanie prawa pogan do posiadania własnych państw czy własności oznaczało głoszenie przez Stanisława ze Skarbimierza poglądu o ich identycznej z chrześcijanami podmiotowości. Były to poglądy niezwykle postępowe, choć stanowiły tylko rozwinięcie Chrystusowej nauki o bliźnim, którym jest dla nas każdy człowiek bez względu na jego pochodzenie, kolor skóry, religię itd.
Drugim wybitnym prawnikiem polskim, którego sława wykroczyła daleko poza granice Polski, był Paweł Włodkowic z Brudzenia (Paulus Vladimiri) [8]. Urodzony po 1370 r. w Brudzeniu, studiował w Pradze, gdzie uzyskał stopnie naukowe magistra sztuk wyzwolonych (1393) oraz bakałarza prawa kanonicznego (1396). W 1408 r. zdobył licencjat z prawa kanonicznego w Padwie. Doktorat osiągnął w Uniwersytecie w Krakowie w 1411 r., a następnie kilkakrotnie pełnił godność rektora tej uczelni w 1414–1415 i 1418. Najbardziej znaczący okres w działalności Włodkowica przypadł na lata 1414–1418, kiedy jako doradca prawny był członkiem delegacji króla polskiego na sobór powszechny w Konstancji.
Na soborze w Konstancji, jednym z największych soborów ekumenicznych średniowiecza, zwołanym dla przezwyciężenia tzw. Wielkiej Schizmy na Zachodzie, czyli rozłamu w Kościele katolickim wynikłego na skutek równoczesnego urzędowania kilku papieży, miano rozstrzygnąć także spór polsko-krzyżacki o Pomorze i ziemię chełmińską. Miał to być nie tyle proces sądowy (processus iudicialis), gdyż sobór nie miał kompetencji do rozpoznawania sporów o granice, lecz spór doktrynalny (processus doctrinalis), czyli ustalenie zasad prawa, pozwalającego rozstrzygać konkretne spory. Na tym tle należy dostrzec wagę pism Pawła Włodkowica. Będąc doradcą polskiej delegacji soborowej, na czele której stał arcybiskup gnieźnieński Mikołaj Trąba, Włodkowic przedstawił ojcom soborowym szereg traktatów prawniczych (De potestate papae et imperatoris, Saevientibus, Opinio Ostiensis, Ad Aperiendam). Potępiał w nich prowadzenie wojen przeciwko poganom, twierdząc, że mają oni naturalne prawo do własnego państwa, a więc wojna przeciwko nim w imię samego tylko szerzenia wiary Chrystusowej, jak to czynił niemiecki Zakon Krzyżacki, nie może być wojną sprawiedliwą. Włodkowic odwoływał się do prawa Bożego zawartego w dekalogu i Ewangeliach (przykazanie miłości bliźniego), jak też do prawa natury i prawa kanonicznego. Pod pojęciem prawa naturalnego rozumiał zasady prawne wspólne wszystkim ludziom oraz wszystkim istotom żywym, takie jak prawo do życia, prawo do obrony, prawo do własności. „Wszak prawem przyrodzonym jest, aby każdy zachowywał się przy życiu i siłę lub gwałt, jak może odciskał i (mu) się przeciwnym działaniem opierał. To bowiem można obserwować u stworzeń nierozumnych, które jak mogą chronią się i bronią, a czasem powstają odgryzając się przeciw uderzającemu je” [9]. Obrona wynika więc z prawa naturalnego (cum defensio est iuris naturalis). Wojna w obronie ojczyzny jest więc zawsze wojną sprawiedliwą. W pismach Włodkowica rozwinięta została nauka Stanisława ze Skarbimierza o podmiotowości prawnej niechrześcijan, o ich prawie do własnego państwa i do własności. Krakowski profesor przedstawił ją w traktacie De potestate imperatoris („O władzy cesarza”), w którym odmawiał cesarzom oraz papieżom prawa do swobodnego dysponowania własnością niewiernych.
Działalność Pawła Włodkowica na soborze w Konstancji była wielkim sukcesem polskiej dyplomacji. Ujawniło się wówczas wielkie uznanie, jakim cieszyła się w późnym średniowieczu polska myśl prawnicza. Jej przejawy widoczne są także w podejmowanych w XV w. przedsięwzięciach ustawodawczych, w szczególności związanych z Krakowem. I tak z pewnością w urzędującej w zamku wawelskim kancelarii królewskiej powstała ok. 1420 r. pierwsza w swym założeniu kodyfikacja polskiego prawa, jaką była redakcja tzw. Dygestów małopolsko-wielkopolskich Statutów Kazimierza Wielkiego [10]. W miejsce dwóch osobnych statutów dla Wielkopolski i Małopolski powstała jednolita ustawa dla całego państwa, zgodnie z maksymą unus rex unum ius. Wydany w dwa lata później przywilej czerwiński, nazywając wspomnianą redakcję Statutów „Księgą Prawa Króla Kazimierza”, nakazał jej stosowanie w sądach Królestwa. Z kolei w Krakowie w 1433 r. król Władysław Jagiełło potwierdził ustanowiony dla rycerstwa przywilej nietykalności osobistej, wyrażany w skrótowej formule łacińskiej neminem captivabimus nisi iure victum [11]. W naszych czasach nietykalność osobista stanowi prawo człowieka.
W XVI wieku, wieku złotym, Królestwo Polskie osiągnęło apogeum swojego rozwoju. Stało się potęgą polityczną, państwem ludnym i zamożnym, wspólną ojczyzną wielu narodów. W państwie tym do wielkiego znaczenia doszło prawo uznawane za „duszę państwa” (lex est anima reipublicae), a więc za fundament jego pomyślności. Kraków jako stolica Jagiellońskiej Polski był miejscem, gdzie podejmowane były doniosłej wagi przedsięwzięcia prawnicze. To właśnie w Krakowie, w nowo otwartej pierwszej stałej drukarni Jana Hallera, w styczniu 1506 r. ukazał się drukiem wielki kodeks polskiego prawa ziemskiego i miejskiego, tzw. Statut Jana Łaskiego. Jego wydanie umożliwiało budowę Polski praworządnej, w której winny panować rządy prawa, a więc prawu podlegać mieli wszyscy, nie wyłączając króla [12]. Wyrażało to przysłowie: in Polonia lex est rex (w Polsce prawo jest królem), popularne w Polsce XVI i XVII w.
Statut Łaskiego podawał do wiadomości publicznej treść źródeł obowiązującego prawa bez żadnych istotnych zmian. Tymczasem w XVI w. prawo to wymagało reformy, której domagała się szlachta skupiona w ruchu egzekucji praw. Między innymi w Krakowie na sejmie walnym obradującym na wiosnę 1532 r. powołana została komisja do poprawy prawa, tzw. komisja korektorów z sędzią ziemskim krakowskim Mikołajem Taszyckim z Lucławic na czele. Owocem jej prac stał się projekt systematycznego kodeksu prawa polskiego ziemskiego tzw. Correctura iurium, wydana drukiem we wrześniu 1532 r. także w Krakowie w oficynie Hieronima Vietora. W zestawieniu z analogicznymi dziełami kodyfikacyjnymi, jakie ukazały się w innych państwach ówczesnej Europy, była dziełem wybitnym, zachwycającym nowoczesnością przyjętych rozwiązań. Tym bardziej żałować należy, że nie została przyjęta przez sejm i nie stała się obowiązującym kodeksem prawa [13].
Z Krakowem związani byli wybitni prawnicy doby Renesansu reprezentujący stan mieszczański. Na czoło wybijał się w szczególności Bartłomiej Groicki, pisarz w Sądzie Wyższym Prawa Niemieckiego, a następnie podwójci krakowski, autor książek prawniczych o prawie magdeburskim, które przedstawiał – zgodnie z duchem epoki – jako „polskie prawo miejskie” (ius civile Polonicum). Sam Groicki wydatnie przyczynił się do polonizacji tego prawa, dzięki opublikowaniu drukiem w języku polskim opracowań źródeł prawa magdeburskiego, stosowanych w sądach miejskich w Polsce [14]. Zrozumiałość prawa uważał za warunek sprawiedliwości. Albowiem każdy sędzia – pisał w przedmowie do czytelnika w jednym ze swych dzieł – łatwiejszy sprawy rozsądek może dać i cierpiący krzywdę łatwiej się sprawiedliwości swej domówić może, gdzie prawo tym językiem napisane, który i sędzia i strony prawujące rozumieją” [15].
W XVI stuleciu Akademia Krakowska zachowywała swoją znaczącą pozycję. Dowodem na to był przywilej krakowski króla Zygmunta I z 1535 r., nadający profesorom i doktorom krakowskiej uczelni dziedziczne szlachectwo [16]. Miało to duże znaczenie w państwie, w którym zwłaszcza po wygaśnięciu Jagiellonów wziął górę wyraźny trend antymieszczański, a państwo i jego instytucje polityczne zostały zdominowane na zasadach monopolu przez stan szlachecki. Przeniesienie stolicy państwa do Warszawy w początkach XVII w. i upadek potęgi politycznej Polski w dalszym okresie wpłynęły istotnie na osłabienie roli Krakowa w życiu politycznym i kulturowym Polski. Nadal jednak czynny był uniwersytet, którego studentem był między innymi ks. Piotr Skarga (1536–1612). Właśnie w Krakowie ukazały się drukiem w 1597 i 1600 r. jego słynne „Kazania sejmowe”. Piętnował w nich wady ustrojowe Rzeczypospolitej, prywatę i anarchizm szlachty. Za warunek pomyślności państwa uważał silną władzę królewską, ograniczenie roli sejmu, a nade wszystko rozwiniętą moralność publiczną, umiłowanie ojczyzny oraz jedność religijną. Uświadamiając zagrożenia, nawoływał do odnowy i reformy, przestrzegał przed upadkiem. Szczególnie aktualnie brzmią jego słowa o sejmach, które stały się forum waśni i kłótni elit narodu: sejmy, które wam były lekarstwem na wszytkie Rzeczypospolitej choroby, w jad się wam obróciły. Bo na nich więcej niezgód i odrażenia myśli jeden od drugiego i stanu od stanu przyczyniacie. Na nich się buntowania i sedycyje rodzą. Z nich z więtszym rozwaśnienim wyjeżdżacie, niźli przyjeżdżacie. I tak sejmy, na ukrzepczenie zgody i miłości spójnej braterskiej uczynione, na zapalenie rozterków służą. Toć ich już lepiej nie składać, jeśli takich niespokojnych serc i myśli nie złożycie a do świętej zgody nie przystąpicie [17]. Doczesne szczątki tego wybitnego Polaka spoczywają w kościele świętych Piotra i Pawła przy ul. Grodzkiej w Krakowie naprzeciwko uniwersyteckiego Collegium Iuridicum.
W 2. połowie XVIII w. do Krakowa dotarły nowe prądy oświeceniowe, których najbardziej znaczącym rezultatem była odnowa uniwersytetu. W następstwie reformy systemu szkolnictwa w Polsce, jaka została podjęta przez Komisję Edukacji Narodowej, Uniwersytet stał się Szkołą Główną Koronną, kształcącą młodzież na potrzeby całego państwa. Reformą objęto również Wydział Prawa. Włączono go do tzw. Kolegium Moralnego oraz całkowicie przebudowano program nauczania. Objęto nim kształcenie w dziedzinie prawa kanonicznego i rzymskiego, prawa natury, prawa politycznego i narodów, a także prawa krajowego, czyli polskiego. Pierwszym profesorem tej nowej dyscypliny uniwersyteckiej został Józef Januszewicz (†1837) [18].
Na krótko przed trzecim rozbiorem Polski szeroko na powrót zajaśniał blask Krakowa jako ośrodka zrywu odbudowy niepodległego państwa. To tutaj w dniu 24 marca 1794 r. gen. Tadeusz Kościuszko złożył przysięgę na wierność narodowi i rozpoczął walkę wyzwoleńczą. Skupieni wokół niego patrioci podejmowali wysiłki zmierzające do nadania powstaniu charakteru ludowego z szerokim udziałem chłopów w armii powstańczej. Temu celowi miał służyć ogłoszony przez Kościuszkę w dniu 7 maja 1794 r. w obozie pod Połańcem uniwersał w sprawie chłopskiej, będący aktem prawnym dużej doniosłości, zwłaszcza w zestawieniu z konserwatywną w kwestiach społecznych Konstytucją 3 Maja. Powstanie kościuszkowskie upadło. Sprawa reformy poddaństwa chłopów zaważyła na dziejach politycznych i społecznych Polski przez następne dziesiątki lat i zaciążyła na szansach odzyskania niepodległości na drodze kolejnych powstań.
W XIX w., pomijając pierwsze lata, w dziejach Krakowa uwidaczniają się w szczególności dwa okresy: pierwszy to okres częściowej niepodległości jako „wolnego miasta”, drugi zaś to czasy autonomii galicyjskiej, w którym Kraków, korzystający z prawa do samorządu, stał się duchową stolicą Polski. Istnienie Rzeczypospolitej Krakowskiej spotęgowało znaczenie Krakowa w świadomości narodowej. Niepodległość tego skrawka Polski, choć ograniczona, miała znaczenie symbolu. W tym czasie w Krakowie obowiązywało prawo francuskie, w szczególności Kodeks cywilny Napoleona z 1804 r. Pomimo presji rezydentów mocarstw opiekuńczych: Rosji, Austrii i Prus, społeczeństwo krakowskie odrzucało plany zastąpienia go innym prawem i innym kodeksem. Uzasadniano to potrzebą zachowania jednolitego prawa z Królestwem Polskim kongresowym, a także względami patriotycznymi. Prawo francuskie w Krakowie, podobnie jak w Warszawie stanowiło rękojmię odrębności i niezależności od zaborców [19]. W Rzeczypospolitej krakowskiej Wydział Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego stanowił ważną placówkę naukową, kształcącą polską młodzież w duchu patriotyzmu i poszanowania narodowych tradycji. Konkurował z nim otwarty w 1817 r. Uniwersytet Warszawski, który posiadał także własny fakultet prawniczy. W czasach Rzeczpospolitej uczonym znacznego formatu w Krakowie był Feliks Słotwiński (†1863), wykładający od 1812 r. przez 45 lat prawo natury, ekonomię polityczną oraz od 1817 r. prawo kościelne.
Po upadku powstania krakowskiego w 1846 r. mocarstwa zaborcze położyły kres niepodległości wolnego miasta, wcielając go do austriackiego Królestwa Galicji i Lodomerii. Niedługo potem nowi władcy poddali mieszkańców byłego wolnego miasta Krakowa prawu austriackiemu. W ramach monarchii habsburskiej miasto dzieliło losy Galicji, jak też całej monarchii naddunajskiej. W 1860 r. Cesarstwo uprzednio rządzone absolutnie przekształciło się w monarchię konstytucyjną, w ramach której Galicja uzyskała, wzorem innych krajów koronnych, autonomię [20]. W autonomii galicyjskiej Kraków był drugim co do wielkości miastem po stołecznym Lwowie. Dzięki samorządowi, na czele którego stali wybitni prezydenci miasta, w tym profesorowie fakultetu prawnego Józef Dietl i Juliusz Leo, miasto uzyskało szerokie możliwości rozwoju. Świadectwem tego są pochodzące z tego okresu budowle oraz liczne inwestycje komunalne realizowane począwszy od lat 80. XIX w. Wielki wkład wniósł ówczesny Kraków do rozwoju kultury narodowej dzięki w szczególności dwom instytucjom: Uniwersytetowi Jagiellońskiemu oraz Akademii Umiejętności. W spolonizowanym definitywnie w 1866 r. Uniwersytecie Jagiellońskim działał niezmiennie Wydział Prawa, dla którego nastały wówczas czasy świetności. Jej miarą była rosnąca liczba studentów i sława pracujących na Wydziale wykładowców, pośród których gwiazdami pierwszej wielkości byli między innymi Michał Bobrzyński, Fryderyk Zoll senior, Franciszek Piekosiński, Stanisław Kutrzeba [21].
Wspomniana wyżej Akademia Umiejętności w Krakowie powstała w 1872 r. na miejsce starszego od niej Towarzystwa Naukowego Krakowskiego. Jej zadaniem było rozwijanie badań naukowych we wszystkich dziedzinach nauki, w szczególności w naukach humanistycznych i społecznych [22]. W strukturze Akademii funkcjonowała Komisja Prawnicza, w której czynni byli prawnicy – profesorowie uniwersyteccy, a także wybitni praktycy. Wiekopomną zasługą wspomnianej Komisji Prawniczej było organizowanie badań nad przeszłością polskiego prawa i polską kulturą prawną. Wyniki publikowano w finansowanych przez Akademię wydawnictwach ciągłych, noszących tytuły: Rozprawy Akademii Umiejętności, Starodawne Prawa Polskiego Pomniki oraz Archiwum Komisji Prawniczej. Skupiano się w szczególności nad edycją pomników staropolskiego ustawodawstwa oraz zapisek sądowych. Wydawano także oddzielne prace, jak na przykład niedoścignione dziś pod względem techniki wydawniczej Corpus iuris Polonici opracowane przez wybitnego historyka prawa Oswalda Balzera, profesora Uniwersytetu we Lwowie [23]. W pracach naukowych i edycjach źródłowych pokazywano osiągnięcia dawnej Polski na polu ustawodawczym i kodyfikacyjnym, jak Statuty Kazimierza Wielkiego, Korektura praw z 1532 r. czy Statut litewski z 1566 r.
W latach I wojny światowej Kraków stał się ważnym ośrodkiem działalności niepodległościowej. Tutaj powstały między innymi legiony organizowane przez Józefa Piłsudskiego. Kierownictwo polityczne ruchu niepodległościowego spoczywało w rękach utworzonego w sierpniu 1914 r. Naczelnego Komitetu Narodowego, na czele którego stali profesorowie Wydziału Prawa, najpierw wspomniany już Juliusz Leo, a następnie Władysław Leopold Jaworski. Po zakończeniu wojny, w Polsce odrodzonej, Kraków pozostał miastem uniwersyteckim, ośrodkiem nauki i kultury, wspaniałym pomnikiem narodowej tradycji. Wydział Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego gromadził prawdziwych koryfeuszy nauki prawa, wśród nich Stanisława Kutrzebę, Fryderyka Zolla młodszego, Stanisława Estreichera, Edmunda Krzymuskiego, Stanisława Wróblewskiego, Władysława Leopolda Jaworskiego, Kazimierza Władysława Kumanieckiego, Tadeusza Dziurzyńskiego [24]. Wielu brało udział w życiu publicznym państwa, ofiarując dla ojczyzny swoje siły i umiejętności. Krakowscy profesorowie uczestniczyli w przygotowaniu konstytucji nowego państwa w ramach tzw. ankiety konstytucyjnej . Szereg z nich było czynnych w Komisji kodyfikacyjnej, powołanej przez Sejm Ustawodawczy ustawą z 3 czerwca 1919 r. Pierwszym jej prezesem został Franciszek Ksawery Fierich, wybitny procesualista, kierownik Katedry Postępowania Cywilnego w UJ. W dorobku Komisji Kodyfikacyjnej figurują znakomite dzieła ustawodawcze, jak m.in. Kodeks karny z 1932 r., Kodeks zobowiązań z 1934 r., Kodeks handlowy z 1934 r., powstałe z udziałem profesorów prawników krakowskich [26].
Wybuch wojny 1 września 1939 r. i trwająca do 1945 r. okupacja niemiecka nie przerwały działalności Uniwersytetu Jagiellońskiego i jego Wydziału Prawa, pomimo narzuconych przez władze niemieckie zakazów i prześladowań. Wielu profesorów i asystentów Wydziału, w tym aresztowani w Sonderaktion Krakau 6 listopada 1939 r., po zwolnieniu z obozu koncentracyjnego w Sachsenhausem czynnie włączyło się w działalność tajnego nauczania, zgodnie z pradawną maksymą ne cedat Academia. W podziemnym Uniwersytecie Jagiellońskim w czasie okupacji niemieckiej Wydział Prawa stanowił najliczniejszą strukturę organizacyjną. W latach 1939–1945 kształciło się na nim ok. 250 osób na ogólną liczbę 800 słuchaczy. Przygotowywano prace magisterskie i doktorskie, przeprowadzano habilitacje. Zaangażowanie w tajne nauczanie było w świetle okupacyjnego prawa przestępstwem zagrożonym surowymi karami z karą śmierci włącznie. Nie powstrzymywało to wykładowców i studentów tajnego Uniwersytetu Jagiellońskiego. W tym trudnym okresie pozostawali wierni swemu powołaniu [27].
Czasów Polski Ludowej, choć stanowią zamkniętą już dziś epokę historyczną, nie sposób jest ująć w niniejszym syntetycznym szkicu. W okresie tym życie społeczne było niezwykle złożone i toczyło się na wielu płaszczyznach. Złożone były także postawy ludzi, w tym w szczególności prawników z istoty swego zawodu powołanych do służby publicznej. Były to czasy, w których oficjalna, przeniknięta ideologią marksistowsko-leninowską teoria prawa, gloryfikując założenia pozytywizmu prawniczego, sprowadzała prawo do funkcji instrumentu władzy politycznej. Powstałe wówczas, zwłaszcza przed rokiem 1956, prawo z pewnością w części ujawniało cechy ustawowego bezprawia. Ideał tzw. praworządności socjalistycznej, wpajany wielu pokoleniom studentów prawa w PRL, zaprzeczał tradycyjnej roli prawa jako sztuki dobra i słuszności (ius est ars boni et aequi) [28]. Na przekór temu krakowski Wydział Prawa i Administracji, zwłaszcza dzięki kadrze profesorskiej rekrutującej się z czasów II Rzeczypospolitej, a także ich uczniom, zachował oblicze – jak wówczas mówiono w środowisku sprawującym władzę polityczną – „reakcyjne”, a w istocie godne, kształcąc młodzież prawniczą w tradycyjnym rozumieniu prawa jako fundamentu ładu społecznego i sprawiedliwości [29]. W Krakowie – mieście Jana Pawła II – nie mogło być inaczej.

PRZYPISY:

[1] Zob. In Memoriam Adam Uruszczak (3 czerwca 1978 r.–16 października 2005 r.) (w:) Prace poświęcone pamięci Adama Uruszczaka, Prace Instytutu Prawa Własności Intelektualnej UJ, z. 96, Zakamycze 2006, s. 13–17.

[2] O. Balzer, Program wydania zbioru ustaw polskich średniowiecznych oraz regesta tychże ustaw, Lwów 1891, s. 43.

[3] W. Uruszczak, Sprawa św. Stanisława a żywoty św. Tomasza Becketa (w:) Lex Tua in Corde meo. Studia i materiały dedykowane Jego Magnificencji Bp.Tadeuszowi Pieronkowi z okazji 40-lecia pracy naukowej, Kraków 2004, s. 529–540.

[4] B. Kürbis, Wstęp (w:) Mistrza Wincentego Kronika Polska, Warszawa 1974, s. 41, 48.

[5] Zob. Kodeks Dyplomatyczny Miasta Krakowa, t. 1, wyd. F. Piekosiński, Kraków 1878, s. 1–4;
B. Wyrozumska, Dwa wielkie przywileje średniowiecznego Krakowa, Kraków 1974.

[6] Zob. L. Łysiak, Decreta iuris supremi Magdeburgensis Castri Cracoviensis. Die Rechtssprüche des Oberhofs des deutschen Recht auf der Berg zu Krakau 1456–1481, Ius Commune, Sonderhefte Bd. 68, Frankfurt am Main 1995.

[7] L. Ehrlich, Paweł Włodkowic i Stanisław ze Skarbimierza, Warszawa 1954; tenże, Polski wykład prawa wojny w XV wieku. Kazania Stanisława ze Skarbimierza ‘De bellis iustis’, Warszawa 1955.

[8] L. Ehrlich, Paweł Włodkowic…, op. cit.; tenże, Pisma wybrane Pawła Włodkowica, t. 1–3, Warszawa 1968–1969; K. Lankosz, Paweł Włodkowic (ok. 1370–1436) (w:) Uniwersytet Jagielloński. Złota Księga Wydziału Prawa i Administracji, pod red. J. Stelmacha i W. Uruszczaka, Kraków 2000, s. 57–65.

[9] L. Ehrlich, Paweł Włodkowic…, op. cit., s. 142.

[10] W. Uruszczak, Statuty Kazimierza Wielkiego jako źródło prawa polskiego, „Studia z dziejów państwa i prawa polskiego”, t. III, Łódź 1999, s. 99.

[11] W. Uruszczak, Das Privileg im alten Königreich Polen (10. bis 18. Jahrhundert) (w:) Das Privileg im europäischen Vergleich, Bd. 2, hgg. B. Dölemeyer und H. Mohnhaupt, Frankfurt am Main 1999, s. 259.

[12] W. Uruszczak, Commune incliti Poloniae Regni privilegium constitutionum et indultuum. O tytule i mocy prawnej Statutu Łaskiego z 1506 r. (w:) Prace Instytutu Prawa Własności Intelektualnej UJ, Prace poświęcone pamięci Adama Uruszczaka..., op. cit., s. 115–136.

[13] Zob. W. Uruszczak, Próba kodyfikacji prawa polskiego w pierwszej połowie XVI wieku. Korektura praw z 1532 r., PWN Warszawa 1979, s. 288; tegoż, Korektura praw z 1532 r. Studium historyczno-prawne, t. I, Kraków 1990, s. 277; t. II, Warszawa-Kraków 1991, passim.

[14] K. Koranyi, M. Patkaniowski, Groicki (Grodzicki) Bartłomiej, Polski Słownik Biograficzny, t. VIII, Wrocław–Warszawa–Kraków 1959–1960. Zob. też: G. M. Kowalski, Bartłomiej Groicki. Prawnik polskiego Odrodzenia. Wystawa w 400-ną rocznicę śmierci. Biblioteka Jagiellońska 5–29 kwietnia 2005, Kraków 2005.

[15] B. Groicki, Porządek sądów i spraw miejskich prawa majdeburskiego w Koronie Polskiej, red. odpowiedzialna, wstęp i objaśnienia K. Koranyi, Warszawa 1954.

[16] Zob. J. Sondel, Nadanie szlachectwa profesorom Uniwersytetu krakowskiego przez Zygmunta I, „Krakowskie Studia Prawnicze” XXIV, 1991, s. 111 i n.

[17] P. Skarga, Kazania sejmowe, Kazanie trzecie, publ. (w:) Wirtualna Biblioteka Literatury Polskiej w Internecie. Instytut Filologii Polskiej Uniwersytetu Gdańskiego (www.univ.gd.pl/~literat/).

[18] W. Uruszczak, Facultas Iuridica Cracoviensi. Sześć wieków w służbie Ojczyzny (w:) Uniwersytet Jagielloński. Złota Księga…, op. cit., s. 14.

[19] W. Uruszczak, Prawo francuskie w Rzeczpospolitej Krakowskiej (1815–1846) (w:) Szkice z dziejów ustroju i prawa poświęcone pamięci Ireny Malinowskiej, pod red. Marcina Kwietnia i Mariana Małeckiego, Kraków 1997, s. 91–100.

[20] Zob. S. Grodziski, W Królestwie Galicji i Lodomerii, wyd. 2, Kraków 2005, s. 175 i n.; S. Kieniewicz, Galicja w dobie autonomicznej, Wrocław 1952.

[21] M. Patkaniowski, Dzieje Wydziału Prawa Uniwersytetu Jegiellońskiego od reformy kołłątajowskiej do końca XIX stulecia, Kraków 1964; W. Uruszczak, Facultas Iuridica Cracoviensis…, op. cit., s. 15 i n.

[22] O Akademii Umiejętności, od 1919 r. Polskiej Akademii Umiejętności, zob. S. Grodziski, Polska Akademia Umiejętności 1872–1952–2002, Kraków 2005, passim; J. Dybiec, Polska Akademia Umiejętności 1872–1952, Kraków 1993.

[23] Zob. Corpus iuris Polonici, t. III, ed. O. Balzer, Cracoviae 1906 i t. IV, ed. O. Balzer, Cracoviae 1910.

[24] O życiu i twórczości krakowskich profesorów prawa zob. K. Pol, Poczet prawników polskich, Warszawa 2000.

[25] Konstytucje polskie. Studia monograficzne z dziejów polskiego konstytucjonalizmu, pod red. M. Kallasa, t. 2, Warszawa 1990, s. 32–37.

[26] L. Górnicki, Prawo cywilne w pracach Komisji kodyfikacyjnej Rzeczypospolitej Polskiej w latach 1919–1939, Wrocław 2000, s. 12 i n.

[27] M. Ziembianka-Zarębina i A. Zaręba, Ne cedat Academia. Kartki z dziejów nauczania w Uniwersytecie Jagiellońskim: 1939–1945, Kraków 1975; W. Uruszczak, Facultas Iuridica Cracoviensis…, op. cit., s. 21.

[28] Zob. W. Uruszczak, Dziedzictwo prawne XX wieku oczami historyka prawa. Prawo obce, własne, prawe i haniebne (w:) Dziedzictwo prawne XX wieku. Księga Pamiątkowa z okazji 150-lecia Towarzystwa Biblioteki Słuchaczów Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, Zakamycze 2001, s. 85–106; A. Lityński,
O pojmowaniu praworządności socjalistycznej w Polsce Ludowej, „Czasopismo Prawno-Historyczne” t. LIX, 2007, z. 1, s. 113–128.

[29] Jako historykowi prawa wypada mi wspomnieć w szczególności profesorów Adama Vetulaniego oraz Wojciecha Marię Bartla. Zob. poświęcone im publikacje: Adam Vetulani 1901–1976. Materiały z posiedzenia naukowego PAU w dniu 16 listopada 2001 r., Polska Akademia Umiejętności. Archiwum Nauki PAN i PAU. „W służbie nauki”, nr 10, Kraków 2005; Wojciech Maria Bartel 1923–1992. Materiały z posiedzenia naukowego PAU w dniu 16 listopada 2001 r., Polska Akademia Umiejętności. Archiwum Nauki PAN i PAU. „W służbie nauki”, nr 12, Kraków 2006.





(c) copyrights by Palestra.pl, all rights reserved design & powered by: abgstudio.com